wtorek, 17 sierpnia 2010

marzenie...

I had a dream, when I was young
A dream of sweet illusion
A glimpse of hope and unity
But a cold wind blows
And a dark rain falls
And in my heart it shows
Look what they've done to my dream.





Miałam marzenie, będąc jeszcze młodą
Marzenie jak słodkie złudzenie
Przebłysk nadziei i jedności
Ale zimny wicher powiał
I pada mroczny deszcz
I widać to w moim sercu
Patrz co zrobili z moim marzeniem.

sobota, 14 sierpnia 2010

ach...




Kraków! Najpiękniejsze miasto w Polsce! Kocham to miasto...





środa, 28 lipca 2010

......

A we mnie ciągle pusto..
ani muzyki
ani wiersza
ani głodu
ani pragnienia
Może trochę tęsknoty
i sporo zmęczenia.

piątek, 25 czerwca 2010

Wakacje!!

No nareszcie :)
Koniec sesji.
Jeden egzamin niestety do zaliczenia we wrześniu,ale przynajmniej troszkę sobie odpocznę teraz i z nowymi siłami podejde we wrześniu do niego.
Jutro wyniki 2 egzaminu i jak zdałam a raczej zdałam to wpisy w poniedziełek :) i sezn wakacji zostanie oficjalnie otwarty :)

Wreszcie bedzie czas na porobienie nowych zdjęc,spotkania z przyjaciółmi, grill i jakieś wyjazdy :)


Bardzo spodobała mi się ta nutka. Zupełnie nie moje klimaty (funk,hh i coś tam jeszcze) ale ta jest no po prostu mega...
http://www.youtube.com/watch?v=7cSCpLVP_LQ

a tu 2 wersja z innymi wykonawcami.

http://www.youtube.com/watch?v=iaatv4mhheQ&feature=related

niedziela, 6 czerwca 2010

:)

rany...już czerwiec...!!
niesamowite jak ten czas leci...
jeszcze tylko jutro i w czwartek i koniec zajęc na uczelni...jutro zajęcia do późna i jeszcze to kolokwium...:( damy radę! a zaraz po zajęciach odpoczynek w najpiękniejszym miejscu przeznaczonym do rozrywki tj teatrze! jutro znowu bede miała molizwośc byc tam gdzie kocham byc :) Idziemy na "kolega Mela Gibsona" :) cieszy mnie to :) a więc jutro w domu bedę ok.21-22 :P
potem jeszcze tylko czwartek i dwa kolokwia. Ale to będzie o wiele wiele prostrze od tego jutrzejszego. A potem już tylko przygotowania do egzaminów :) tj. czytanie ksiązek,powtarzanie materiału z wykładów,zapamiętanie tego i tamtego :) w zasadzie czekają mnie tylko dwa egzaminy i jedno przedstawienie pracy zbiorowej :) wpisy itd już w zasadzie jutro i w czwartek...:) jesli wszystko zalicze i egzaminy zdam to oficjalnie będę na II roku :) heh gdyby nie ta moja fotografia byłabym już na IV roku od pazdziernika ale nie zaluje :) Dwa lata spędzone w szkole fotograficznej,dały mi zawód i satysfakcję :)

wczoraj miałam się uczyc ale...byłam na grillu z rodzinką i przyjaciółmi :) fajnie bylo :)
Taka sliczna pogoda...az zal było siedziec w domu :P

Ostatnimi czasy czegos strasznie mi brakuje...
Nie chodzi o coś namacalnego,o jakaś rzecz...bardziej o coś co nie da się zmierzyc,zobaczyc...tylko poczuc...chociaz to też złe okreslenie, bo uczuc to ja mam dośc na jakiś czas jeszcze...aczkolwiek jak przyjdzie to przyjdzie. Wszystko w swim czasie,moj umysł i serce najlepiej wie kiedy :)

sobota, 29 maja 2010

Looooooooo!!

loooooooooooooo!!! Co to były za dwa dni :D
Koncerty u nas w miescie na Dniach naszego miasta!
ogień!!
Najpierw w piątek poszłam o 17 na Bas Tajpana i Bob One!! dali czadu :)
potem był Jamal...ale siedziałam sobie na górce wiec tylko słyszałam jak grali :)
A potem co??
COMA!!!!!
Wymiekłam! nogi mi do tyłka wchodziły,pogo niesamoite! Posłuchac ich na żywo - bezcenne! jego głos,te soloweczki! ach :D i jeszcze byc z Tymi ludzmi tam :D wow!
a dzisiaj tj. w sobotę był Perfect :) też było spoko :D stałam zaraz pod telebimem i sami sobie zrobiliśmy Pogo :D darłam ryja w piątek i dzisiaj więc jestem pewna ze jutro głosu nie bede posiadac...w zasadzie już go trace :D
Więcej takich Dni miast i takich koncertów!

wtorek, 18 maja 2010

no dośc!

Była piękna pogoda i się zmyła! Dosłownie!
Pada deszcz, powodzie, Śląsk, Małopolska itd podtopione. Nie ma co!
Piękną mamy jesień tej wiosny!!
Dość!
Ma byc piękna pogoda...słoneczko i 30 stopni tak jak jeszcze kilka dni temu...
przecież mój cały optymizm pływa wraz z całą tą wodą przez ulice miast! Jak tu się usmiechac i cieszyć gdy pada,zimno i w ogóle tyle nieszczęśc w Polsce?
Wrrrrrrrr.....

A co ciekawego?
nic...
nuda
zero.
nul
a tak serio:D
Uczelnia....sesja nie ubłagalnie nadchodzi...
Dom....w zasadzie ostatnio jest to najmilsze miejsce...ciepło ( w miarę) i sucho :D
Czasem wyskoczy się na jakąś imprezkę, czasem na spotkanie z znajomymi, przyjaciółmi :D czasem do miasteczka w którym jest rurkownia (kto ma wiedzieć ten wie ;) ) :D
Z niecierpliowścią czekam więc na cieplejsze dni, by można było posiedzieć sobie na ławeczce przed domem, iśc na koncert plenerowy, na ognicho itd :) a najbardziej na to by iść na sesję zdjęciową i po prostu zrobić piękne nowe zdjęcia :)

piątek, 19 marca 2010

...........










Pragnę zabłądzić gdzieś jedynie z aparatem w dłoni

Dostrzegać rzeczy, których nie widzą inni
Przecież nikogo wokół mnie nie będzie
Jedynie ja, moje myśli i pustka, stąpająca ze mną
Cień mej sylwetki, towarzyszący z każdym krokiem
Podążałabym przed siebie, nie mając pojęcia, dokąd
Ani jaki jest cel podróży
Może odnaleźć chciałabym coś, czego mi brakuje?
Może uciec albo wrócić?
Dokąd?
Gdzie?
Przed siebie i z sobą
W pogoni za Sobą...
W pogoni za Tobą...


Fotografie są z wakacji z tamtego roku, ale mam do nich ogromny sentyment :)


piątek, 5 marca 2010

Jak zapomniec..?


Poświęcam myśli,
że byłeś blisko
tak że wargi stykały się
czułam oddech Twoj
na ciele mym
tylko Ty byłeś złudzeniem
wstrętnym marzeniem
ile dałabym by
zapomnieć Cie
twe gesty,twe oczy
Ja zapomnieć pragnę
te chwile.
Zapomniec na zawsze
ten ból te łzy,
po rozterce serc
po ostatnim pocałunku


bez Ciebie
świat jest szary.....




Wiersz nie mojego autorstwa,ale zapożyczyłam go sobie bo...oddaje to czego sama nie potrafię powiedziec...tego, że czasem ciężko jest zapomniec...że cholera jest mi źle...że wspomnienia powracają jak bumerang...wspomnienia nie z przed lat...lecz wspomnienia z ostatnich 6 miesięcy...

wtorek, 2 marca 2010

Coraz lepiej....

Coraz lepiej :) Cieplej,piękniej i w ogoóle jakoś tak...bardziej optymistycznie :)
Wreszcie można chodzic już w lżejszych ciuszkach :) nie trzeba nosic czapek i rękawiczek (uniemożliwiają zrobienie czegokolwiek np. napisania czegoś na telefonie :D ) :D
Jeszcze tylko zieleni i kwiatów, oraz więcej słońca brakuje do pełni szczęścia :)
Tak jak cieplej robi się na dworze tak i u mnie :) proces zapominania zimy trwa,ale może byc już tylko coraz lepiej :)
Uczelnia daje mi w kośc...ale radę dac sobie trzeba :)
zajęcia które są czasem cholernie nudne, poprostu zamienimy w burdel :D robimy wszystko by nie zasnąc :) no coż...I semestr był cudowny,same praktyki i wyjścia do ośrodków kulturowych,kilka podstawowych wykładów,cwiczenia i zaliczenia po prostu cudowne :) A teraz? same wykłady...czasem nudne, czasem ciekawe...kilka cwiczeń i kilka przedmiotów na których jest absolutna cisza,każdy wsłuchany w prowadzącego zajęcia...zafascynowany tym co mówi i żądny takiej wiedzy jaką posiada wykładowca...
Życie toczy się swoim starym znanym mi rytmem, tylko czasem czuję, że coś jest nie tak jak byc powinno. Bywają momenty, że zastanawiam się czy stoję w miejscu, czy może życie tak zapierdala, ze nawet nie wiem kiedy tyle rzeczy się dzieje, a mnie to mało obchodzi...tak jakbym żyła w jakiejś dziwnej czasoprzestrzeni, która czasem jest taka, a czasem zupełnie inna. Spowalnia,rozpędza się...zmienia tor...potem wraca na stary tor...potem nagle spowalnia...stacja i kolejne przyspieszenie...
Zupełnie jak pociąg...życie tez takie jest? przecież w końcu mozna się porzygac od tych ciągłych zmian...ale zmiany sa dobre....więc może lepiej gdy jest przez chwilkę niedobrze, by potem jednak bylo lepiej?
:D takkk...skończe może na tym...coś zaczynam filozofowac :D

piątek, 19 lutego 2010

Oby....

Oby wiosna szybko nadeszła. Mam dośc tej zimy. Chcę o niej szybko zapomniec.
wszędzie tylko biało...lód...zimno.

Wiosną wszystko budzi się do życia....wszystko jest nowe,świerze. Trwa soczysta,zielona,kwiaty piękne i pachnące,ludzie uśmiechnięci i zadowoleni,jest ciepło...a o zimie już nikt nie pamięta.
Zachowac tylko piekne chwile (których było niewiele) z zimy w pamięci,a o reszcie jak najszybciej zapomniec i już do tego nie wracac.

Pragnę wiosny! pragnę zmian! pragnę ciepła!

niedziela, 24 stycznia 2010

Jak? Po co ?

W zasadzie nie wiem jak chcę prowadzic tego bloga...pisac codziennie,co kilka dni czy raz na tydzień? a może kilka razy w miesiącu? Nie wiem...może po prostu jak mnie wena najdzie?
O czym pisac? O tym co robię? jak mi mijał dzień? przecież to nudne i oklepane...a jednak jest cześcią mnie.
Jakby nie było żyję...tylko czasem zdaje mi się, że moje życie jest poza mną...wszystko dzieje się szybko i jakbym ja była tylko tego obserwatorką nie mogąc ingerowac w nie...Oklepane? tak...możliwe....ale coż....widocznie jestem nudna i mało oryginalna.
W moim życiu dzieje się wiele...ale czy to nadaje się do opowiadania?
nie..chyba nie.
Tak więc nadal nie wiem co mnie podkusiło i o czym bedę pisac.
Może jutro...może jutro wymyślę.

sobota, 23 stycznia 2010

Co mnie podkusiło?

Coś mnie podkusiło, żeby założyc bloga.
Nie jestem dobra w pisaniu i wylewaniu swoich myśli na "kartki". Nawet tytuł na to wskazuje.
Coż,może warto spróbowac...
W końcu jeszcze nie tak dawno obiecałam sobie, że będę nowe rzeczy "kosztowac"....
Czy się opłaca? nie wiem...czas pokaże.