Przezwisko dla Glorii wymyśliłam dziś,
lecz później do domu musiałam iśc.
"Ruda" tak ją teraz nazywam,
gdy do jej domu przybywam.
Gdy do domu jechałam busem
i wysiadłam z niego susem,
wymyśliłam jeszcze jedno,
"Piksel" - trafiłam w sedno!
Fajna to jest dla niej ksywka,
gdy opada na noc grzywka.
Aparatem robi zdjęcia,
poszukując swego księcia.
Kiedy trafia na ofiarę,
robi przy tym wielka siarę.
Śmieje się najgłośniej w świecie,
ale o tym dobrze wiecie!
Wymyślony po całym dniu spędzonym razem,w ciągu którego wiele się działo. Podczas rozmowy na skeypie. Moja talenciara :*
Aczkolwiek nie jest on do końca prawdziwy. ;)
Aczkolwiek nie jest on do końca prawdziwy. ;)