kilkauwiezionychmysli
wtorek, 7 września 2010
Jak woda w szklance.
Stabilna emocjonalnie jak powierzchnia wody w szklance, trzymanej przez człowieka z parkinsonem, któremu palą się spodnie i tańczy lambade.
O tak się właśnie teraz czuję. Taki śmieszny element. Żeby nie było, że "depresja" mnie dopadła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz