Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami.Nie można go nikomu wytłumaczyć.Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada ciasno na dnie sercajak śnieg podczas bezwietrznej nocy.
A i owszem, jest taki rodzaj smutku. Potwornie wewnętrzny, wbity cholernie głęboko w serce. Wiesz skąd się bierze? PS. nawet nie wiedziałam, że masz bloga XD sierota ze mnie ewidentna :P no, ale już nie przegapię ;)
A i owszem, jest taki rodzaj smutku. Potwornie wewnętrzny, wbity cholernie głęboko w serce.
OdpowiedzUsuńWiesz skąd się bierze?
PS. nawet nie wiedziałam, że masz bloga XD sierota ze mnie ewidentna :P no, ale już nie przegapię ;)